poniedziałek, 18 sierpnia 2014

Plener ślubny...Judyta i Maciej

Jakiś czas temu miałam przyjemność poznać Judytę i Macieja. Judytka...cudowna kobieta, ciepła, uśmiechnięta.
A Maciej...gaduła, gaduła, gaduła...;) Choć los tak chciał, że nie brałam udziału w ceremonii zaślubin to jednak udało nam się spotkać na plenerze. I jest mi  z tego powodu bardzo miło :) :)
Chociaż i tym razem los próbował nam troszkę przeszkodzić.....

Dzień spotkania...poranek...deszcz. Pakowanie...zimno, ponuro ale brak deszczu. 
Droga do miejsca docelowego...deszcz...ulewa.
Na miejscu...oczywiście deszcz. Ale co tam. Przynajmniej był czas na pogaduchy i kawę.
Godzina minęła...rozjaśnia się...jest nadzieja :). Szybkie szykowanie, przebieranie....sesja...i nawet słoneczko nam wyszło :) 
Koniec sesji...deszcz...to się nazywa mieć szczęście :) :) :)

Kochani...Judytko i Macieju...życzę Wam samych szczęśliwych chwil razem :) 

































































































































































































































0 komentarze:

Prześlij komentarz